Podobno moje ogórki kiszone są najlepsze!. Nie wiem sama w czym tkwi ich sekret. Na pewno nie są takimi słonymi i kwaśnymi wymoczkami, jakie kupujemy w sklepach. Dlatego warto kilka słoików sprawić sobie na zimę. Uwaga – ogórki zawsze robię na oko – dlatego wszystkie składniki są w ilościach: „około” – oprócz jednej podstawowej rzeczy: woda do ogórków to roztwór jednej łyżki soli na 1 litr wrzątku!
.
.
.
.
.
.
..
.
.
Składniki:
- 3 kg. ogórków
- jakieś dwie główki polskiego czosnku
- spory pęczek świeżego chrzanu
- duuuuuużo kopru, dwie duże wiąchy, albo i trzy
- sól
.
Przygotowanie:
- Ogórki umyj porządnie pod bieżącą wodą.
- Układaj ogórki w litrowych słoikach (takie są najwygodniejsze). Układaj je ciasno, ale pamiętając, że dopchać tam trzeba będzie koper.
- Do każdego słoika powrzucaj miedzy ogórki po dwa, trzy ząbki obranego czosnku.
- Obierz ze skóry i wymyj chrzan. Pokrój go w laseczki długości wskazującego palca.
- Do każdego słoika wetknij taką laskę chrzanu.
- Przytnij sobie nożyczkami koper odrzucając te najniższe łodygi i powpychaj – nawet trochę na siłę – koper do słoików.
- Na koniec zagotuj wodę – tyle ile litrów masz słoików – i rozmieszaj we wrzątku sól – 1 łyżka soli na litr wody!!!!!!
- Zalej wrzątkiem każdy słoik. Porządnie zakręć.
- Możesz wywrócić słoiki do góry dnem żeby się zassały, ale czasami coś niestety wycieka, więc może lepiej tego nie robić….?
- W każdym razie ogórki będą smaczne.Twarde i aromatyczne. Obiecuję.