Jednymi z prostszych słoikowych przetworów na zimę są powidła z węgierek. O tej porze roku śliwki są najsłodsze i najwłaściwsze na powidła.. W dodatku nie kosztują dużo. Na straganach w centrum Warszawy można je dostać za 2, 50 za kg. Z trzech kg śliwek i pół kg. cukru wysmażyłam 5 średniej wielkości słoików powideł.
.
Składniki:
- 3 kg. śliwek
- o,5 kg. cukru
.
Przygotowanie:
- Śliwki umyć i wypestkować.
- Wrzucić do garnka – najlepiej z podwójnym/grubym dnem.
- Smażyć na wolnym ogniu po trochu. Najlepiej to smażenie rozłożyć sobie na dwa, trzy dni i każdego dnia smażyć, gdy się jest w kuchni.
- Kiedy powidła gęstnieją trzeba je częściej mieszać, żeby nie przywarły do dna garnka.
- Wsypywać cukier partiami. Gdy powidła trochę zgęstnieją, wsypać 1/3, posmażyć, potem dosypać jeszcze trochę – posmażyć i spróbować – może cukru starczy. Generalnie ilość cukru zależy od słodkości śliwek. Czasem trzeba cukru więcej, czasem mniej. No i jedni wolą słodsze powidła, inni lekko kwaskowate.