Co tu dużo mówić – placki ziemniaczane do skomplikowanych nie należą, a postać w kuchni trochę trzeba. Przy tarce. Jednak ktoś mi ostatnio tłumaczył, że „trze” obrane ziemniaki za pomocą miksera. Tego nie wypróbowałam, więc z czystym sumieniem nie polecę, ale tak w ogóle jako tanie i smaczne danie, polecam jak najbardziej. Chyba każdy w życiu próbował placków ziemniaczanych, więc nie ma co pleść o ich smaku. Piszę o nich dlatego, że pojawiły się na naszym stole jako chwilowy odpoczynek od włoskich specjałów, którymi się ostatnimi czasy często odżywiamy w ramach prowadzenia zdrowego stylu życia.
.
.
.
Składniki:
- 1 kg ziemniaków
- 1 jajko
- 1-2 łyżki mąki
- sól, pieprz, olej do smażenia
- po usmażeniu do wyboru: cukier, śmietana, mięsny lub grzybowy sos…
Przygotowanie:
- Ziemniaki umyj, obierz i zetrzyj na tarce lub rozdrobnij maszyną…
- Jeśli wytrąciła się z ziemniaków woda, lekko je odcedź.
- Wbij teraz jajko i delikatnie posól i popieprz ziemniaki.
- Wsyp łyżkę maki i całość wymieszaj. Jeśli uznasz, że masa jest zbyt rzadka, dosyp jeszcze odrobinę mąki. Masa musi być jedynie na tyle zwarta, żeby się nie rozlała na patelni a pozwoliła ukształtować placek.
- Teraz wystarczy rozgrzać tłuszcz i na gorący kłaść łyżką placuszki.
- Smażyć po obu stronach i zaraz podawać. (Można po zdjęciu z patelni ręcznikiem papierowym zdjąć nadmiar oleju).