Zawsze czułam pewnego rodzaju dyskomfort, gdy musiałam wyrzucić jedzenie. Pół biedy, gdy trzeba wyrzucić coś, co się popsuło. Gorzej, gdy są to pozostałości z gotowania – całkiem dobre, tylko nie wykorzystane w jakimś przepisie. Tak jest z białkiem, gdy jakieś ciasto wymaga tylko żółtek i tak jest z mięsem z rosołu, czy innej zupy. Najczęściej zostaje mi kawał wołowiny i trzy podudzia kurczaka. Można zabrać się za pierogi – zmielić mięso, doprawić i zastosować jako farsz. Podobnym farszem można posmarować naleśniki i uzyskać w ten sposób mięsne krokieciki. Ostatnio wypróbowałam delikatnie ostrawe mięsne paluszki.
.
.
.
Składniki:
- 20 dag wołowiny z rosołu
- 3 podudzia kurczaka z rosołu
- 1 duża cebula
- natka pietruszki
- 1 jajko
- sól, pieprz, ostra papryka, kukruma, curry
- bułka tarta
- łyżka oleju do smażenia cebuli
- łyżka oleju do smażenia paluszków
Przygotowanie:
- Mięso wyjąć z rosołu, wystudzić, obrać i zemleć.
- Pokroić drobno cebulę i zeszklić na patelni.
- Posiekać natkę pietruszki.
- Wymieszać mięso, z cebulą i pietruszką.
- Doprawić mięso przyprawami do smaku.
- Dodać jajko, wymieszać i ulepić paluszki.
- Obtoczyć paluszki w bułce tartej i szybko obsmażyć na oleju ze wszystkich stron.
- Paluszki dobrze smakują z ostrym sosem, z sosem słodko-kwaśnym.