Tradycyjna to u nas sałatka. Dobra na Wigilię i na świąteczne śniadanka i kolacje. Może stać w lodówce całe Święta – nie psuje się, nie traci świeżości i powstaje w połowie z tego, co odpadło z gotowania wigilijnego czerwonego barszczu.
.
.
.
.
Składniki:
- 4 ugotowane marchewki
- 3 ugotowane pietruszki
- kawałek ugotowanego selera
- 4 ugotowane w mundurkach i obrane ziemniaki
- 20-centymetrowy kawałek surowego pora
- 5 jajek ugotowanych na twardo
- 5 kiszonych, obranych ogórków
- 4 kwaśne obrane jabłka
- majonez (najlepszy moim zdaniem Kielecki)
- puszka zielonego groszku
- sól, pieprz
Przygotowane:
- Warzywa, jajka i jabłka pokrój w niedużą kostkę.
- Pora po prostu drobno posiekaj.
- Całość wymieszaj starannie.
- Dopraw solą i pieprzem.
- Spróbuj, bo może przydałby się ogórek, jabłko czy por dla zaostrzenia smaku – każdy wszak ma swoje upodobania.
- Dodaj zielony groszek i delikatnie sałatkę wymieszaj nie miażdżąc groszku.
- Dodaj majonez – tyle ile uważasz – dobrze żeby sałatka była wilgotna – nie ma co żałować majonezu, chyba że się ktoś w Święta odchudza.
- Wymieszaj sałatkę z majonezem, przystrój natką pietruszki i odstaw do lodówki.
Sałatkę jarzynową można zrobić dwa dni przed Świętami, bo wtedy wymieszane składniki przegryzają się i sałatka ma lepsze walory smakowe. Przygotowując sałatkę z takim wyprzedzeniem nie dodawaj majonezu, tylko trzymaj w chłodnym miejscu, w lodówce, a majonez wmieszaj przed podaniem na stół.