Galaretki są fajną i oryginalną przystawką. Pasują najbardziej do wędlin. No i robią wrażenie na gościach – bardzo się dobrze prezentują na stole. Tym, którzy przez wspomnienie z dzieciństwa źle reagują na słowo czosnek, nie należy zdradzać z czego galaretki są zrobione. Niech jedzą, a potem się dziwią.
.
.
.
.
.
Składniki:
- 50 dag świeżych liści szpinaku lub szpinak mrożony
- 2 łyżki żelatyny
- 400 ml. śmietany 30%
- cytryna
- 2 ząbki czosnku
- 1 duża łyżka startego parmezanu
- 2 ugotowane na twardo żółtka
- 100 ml bulionu
- sól, pieprz
- orzechy włoskie do dekoracji
Przygotowanie:
- Szpinak ugotować. Odcedzić i zmiksować.
- Żelatynę namoczyć w zimnym bulionie, a gdy spęcznieje podgrzać do rozpuszczenia. Ostudzić
- Szpinak wymieszać z posiekanym drobno czosnkiem, parmezanem i roztartymi żółtkami
- Doprawić solą, pieprzem i sokiem z cytryny
- Ubić śmietanę i wymieszać ze szpinakiem
- Teraz wymieszać całość z żelatyną i przełożyć do ma łych miseczek
- Wstawić miseczki do lodówki na parę godzin by stężały
- Aby wyjąć nienaruszone na płaski półmisek, włożyć na sekundę miseczki do gorącej wody.
- Posypać na gorze każdą babeczkę posiekanymi orzechami.